Friday, 23 Feb 2024

Podsumowanie WTA Finals! Iga Świątek znów liderką rankingu WTA.

90/10 – znane powiedzenie mówi, że zaledwie 10% tego, co stoi za sukcesem czy to w życiu prywatnym, zawodowym czy sporcie to talent, z jakim się rodzimy. Natomiast cała reszta opiera się na ciężkiej pracy. Wie coś o tym Iga Świątek. Polka mimo chwilowych trudności w trakcie sezonu, w turnieju WTA Finals wieńczącym sezon, w meksykańskim Cancun pokazała swoje mistrzowskie oblicze.

WTA Finals przebieg turnieju

8 zawodniczek, 8 dni rywalizacji i tylko jedno marzenie – wyjechać z Cancun z trofeum za zwycięstwo w The Tournament WTA Finals. Perspektywa kusząca, tym bardziej że pula nagród w tegorocznym GNP Seguros była zawrotna i opiewała na 9 000 000 dolarów. W ciągu wspomnianych ośmiu dni obserwowaliśmy znakomite pojedynki najlepszych zawodniczek rankingu WTA. Tenisistki na początku WTA Finals rywalizowały w dwóch grupach: Grupa Bacalar (Aryna Sabalenka, Jelena Rybakina, Jessica Pegula, Maria Sakkari) oraz Grupa Chetumal (Iga Świątek, Coco Gauff, Ons Jabeur, Marketa Vondrousova). Warto zaznaczyć, że już na etapie fazy grupowej nie zabrakło niespodziewanych rozstrzygnięć. Mowa tutaj zwłaszcza o rywalizacji w grupie Bacalar. Do półfinału wyszła z niej bowiem, idąca jak burza przez fazę grupową, Jessica Pegula. Do końca nie było wiadomo, czy awans do półfinału turnieju uzyska liderka rankingu WTA – Aryna Sabalenka. Stało się tak za sprawą niespodziewanej porażki Białorusinki w grupie właśnie z Jessiką Pegulą (4:6,3:6). To niepowodzenie podziałało mobilizująco na Białorusinkę. Sabalenka zagwarantowała sobie miejsce w półfinale, po tym jak w meczu o wszystko pokonała w grupie Jelenę Rybakinę 6:2, 3:6, 6:3.

Z kolei z grupy Chetumal awans do najlepszej “4” wywalczyły Iga Świątek i Amerykanka Coco Gauff. Polka, która do WTA Finals w Cancun przystępowała z pozycji wiceliderki rankingu WTA, w fazie grupowej spisywała się rewelacyjnie, odnosząc trzy zwycięstwa (7:6(3),6:0 z Marketą Vondrousovą, 6:0, 7:5 z Coco Gauff i 6:1, 6:2 z Ons Jabeur. Komplet zwycięstw zagwarantował Polce pierwsze miejsce w grupie i znakomitą pozycję wyjściową w kluczowej fazie turnieju. Warto dodać, że Iga Świątek miała znakomity bilans setów w fazie grupowej tego turnieju – 6:0. Był to fantastyczny news przed dalszą częścią tego turnieju. Razem ze Świątek z grupy do półfinału awansowała Amerykanka. Coco Gauff co prawda przegrała z wiceliderką rankingu WTA, ale awans do TOP 4 dały jej tryumfy nad Ons Jabeur (6:0, 6:1) i Marketą Vondrousovą (5:7, 7:6(4), 6:3.

Iga Świątek w półfinałach WTA Finals

Zawsze mówi się, że prawdziwe granie na wielkich turniejach zaczyna się od fazy pucharowej. Wtedy właśnie poznajemy prawdziwy potencjał faworytów. Tenisowy event w Cancun tylko to potwierdził. Wszystkie dotychczas rozegrane mecze, sety idą w zapomnienie. Dla Świątek wszelkie tabele, statystyki mówiły jedno – w półfinale WTA Finals zagra po raz pierwszy w karierze. Raszynianka, grając o finał tej imprezy mogła tylko zyskać. I to podwójnie. Po pierwsze byłaby drugą Polką w historii po Agnieszce Radwańskiej, która wygra turniej WTA Masters. I co ważniejsze da sobie szanse, aby zakończyć rok na pozycji numer 1 w rankingu WTA.

Finał Iga Świątek vs Aryna Sabalenka – walka o tytuł liderki

W półfinale turnieju w Cancun mieliśmy do czynienia z pojedynkiem gigantów. Aktualna liderka rankingu WTA – Aryna Sabalenka mierzyła się z “2” – Igą Świątek. Waga tego pojedynku była ogromna – miejsce w finale WTA Finals oraz pozycja światowego numeru “1”. Presja spoczywała na Sabalence, która miała świadomość, jakim potencjałem dysponuje Iga Świątek. Polka konsekwentnie grała swój tenis wybijając wszelkie atuty z rąk Sabalenki. Ostatecznie to Polka po kapitalnym meczu wygranym 6:3, 6:2 zameldowała się w finale.

Iga Świątek znowu z tytułem lidera rankingu WTA

Ostatni mecz sezonu, który wieńczył cały event w Cancun to pojedynek bez historii. Będąca na fali po półfinałowym zwycięstwie Świątek nie dała żadnych szans Jessice Peguli wygrywając szybko i pewnie 6:1, 6:0. Polka 2023 rok zakończyła tak, jak go zaczynała – jako numer 1 światowego kobiecego rankingu!